Uroda

Czy czarne pieprzyki mogą być oznaką czerniaka?

Czarny pieprzyk na twarzy, znak rozpoznawczy Marylin Monroe, przez wiele osób uważany jest za niezwykle seksowny. Pieprzyki w tym kolorze zwykle mamy „od zawsze”, niektóre pojawiają się zaraz po naszym urodzeniu. Zdarza się jednak, że czarny pieprzyk pojawia się nagle, nie wiadomo skąd. Warto wtedy udać się do lekarza, gdyż niewinny pieprzyk może stanowić potencjalne zagrożenie jednym z najbardziej złośliwych nowotworów — czerniakiem.

Czy czarne pieprzyki mogą być oznaką czerniaka?

Wszystkie pieprzyki na naszym ciele powinniśmy regularnie oglądać. Jeżeli zauważymy coś niepokojącego, pieprzyk zacznie się np. powiększać, krwawic lub swędzieć, należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Zaniepokoić powinno przede wszystkim pojawienie się nowych znamion o charakterze barwnikowym, np. pieprzyki o wyglądzie innym niż pozostałe, szybko rosnące.

Większość gabinetów dermatologicznych posiada system diagnostyczny do wczesnego wykrywania czerniaka. Za pomocą elektronicznej wideokamery wykonuje się zdjęcie znamienia z mikroskopową dokładnością. Następnie jest ono archiwizowane i przygotowywane do analizy komputerowej, która określa, w jakim stopniu niebezpieczna jest dana zmiana skórna. Wyniki są podawane praktycznie natychmiast na barwnym, zrozumiałym wykresie. Zastosowanie dermatoskopii cyfrowej znacznie ułatwia wybór metody leczenia i rozstrzygnięcie, czy potrzebne jest usunięcie pieprzyka, czy wystarczy go regularnie fotografować.

Naucz się jak rozróżniać zwykłe znamiona na skórze od nowotworów i ...


Jeżeli istnieje podejrzenie czerniaka, pieprzyk usuwa się chirurgicznie. Podczas zabiegu lekarz wycina go w całości, a następnie znamię ogląda pod mikroskopem histopatolog biegły w ocenie zmian skórnych. On ustala dokładne, ostateczne rozpoznanie. Z reguły leczenie kończy się na wycięciu zmiany.

Na świecie notuje się wzrost zachorowań na ten nowotwór o 2-3% rocznie. W Polsce co roku rejestruje się 1500 nowych przypadków. Pod względem ich liczby, na szczęście, nie jesteśmy w czołówce. Prym wiodą Australia i USA, a w Europie — kraje skandynawskie.

Dodaj komentarz